sobota, 11 stycznia 2014

Kawior Lovely

Dzisiaj korzustając z okazji weekendu złapałam za aparat i wyszłam na dwór.



A na zdjęciach paznokcie, które koneicznie chciałam wam pokazać.
Kawior Lovely przykleiłam klejem do tipsów- troch nie równo- ale to nic. Zobaczymy jak będzie się trzymać.

piątek, 10 stycznia 2014

Anime, Nana.

Anime, mangą zainteresowałam się za sprawą mojej przyjaciółki. Dopiero potem zaczęłam się wgłębiać w kulturę dalekiego wschodu, która w krótkim czasie zdołała mnie tak zafascynować, ze jednym z moich marzeń jest podróż właśnie w te strony świata.


 Nana było pierwszym anime, które obaliło moje przekonanie o tym, że anime, mangi to głupie, nic nie warte bajeczki- dlatego mam do niego taki wielki sentyment i lubię do niego wracać.

Główny wątek skupia się wokół dwóch dwudziestolatek o tym samym imieniu - a na dodatek los sprawia, że zamieszkują razem w Tokio, w jednym mieszkaniu. Oprócz tych samych imion, miejsca zamieszkania nie łączy ich kompletnie nic. Nana Osaki jest popularną wokalistką zespołu Black Rose, zas Nana Komatsu to dziewczyna wręcz niestała emocjonalnie, bardzo wrażliwa i uczuciowa.
Pomimo różnic charakteru, poglądów dziewczyny szybko się zaprzyjaźniają, ale los sprawia, że obie są zmuszone do podejmowania trudnych decyzji.
Ot co, dobre anime dla amatorów romansów oraz dramatów. :)










czwartek, 9 stycznia 2014

Dominika, Paula i Pani Zima.

Właśnie odświeżam stare foldery i znalazłam bardzo przyjemną sesje z Dominiką i Pauliną- taka zwyczajną, zrobioną na spontanie! Może się wydawać, że zdjęcia zrobione zostały w tym roku- bo dziewczyny nic się nie zmieniły, ale jak wiadomo tej zimy nieco zmieniła się sceneria. Niestety. Ale dobrze, że są zdjęcia i można sobie chociaż pooglądać ten biały puch, którego zawsze nienawidziłam, ale teraz chyba nawet za nim tęsknię. ;)


huh.

Sweter, bordo.

Hej, znalazłam chwilkę na napisanie czegoś i wklejenia parę zdjęć. Pogoda nie nastraja pozytywnie, zdecydowanie mam dość szkolnych obowiązków i chcę już ferie. Ciągle bujam w obłokach rozmyślając co będę robić, tym czasem trwa szał wystawiania ocen, które nie są najlepsze, więc ciągle coś poprawiam. Wiadomo jak to jest. Po całym dniu padam z nóg i marzę tylko o śnie.

Wyprzedaże trwają, więc i ja korzystam. Pochwalę się wam dzisiaj uroczym sweterkiem w kolorze bordo- czyli moim ulubionym. :)

 
 
 

C&A 

Fajnie wygląda w połączeniu z różnymi koszulami, których w mojej szafie nie brakuje. 


poniedziałek, 6 stycznia 2014

Farbowanie z Garnierem.

Przez długi czas byłam blondynką. Przynajmniej w cieniu, bo w słońcu niczym za sprawą czarodziejskiej różdżki moje włosy napierały rudych refleksów, które nie do końca chyba do mnie pasują.
Naszło mnei na zmiany. Znalazłam w łazience farbę Garniera, ale że jedno opakowanie to zdecydowanie za mało na moje włosy, udałam się do sklepu po nastepne opakowanie. Zdecydowałam, że jeśli połącze 2 odcienie i musze przyznać, że nie ma tragedii jak to prawie zawsze z moimi włosami bywa.


Średni blond + ciemny blond w połączeniu dały ciemny blond, czyli taki odcień jaki oczekiwałam. Jestem zadowolona, choć włosy wydawałay się na początku przesuszone, potem nabrały ładnego blasku i wyglądały na zdrowe, odżywione.




Bez makijażu wyglądam straasznie, wiem.

Tak, jestem leniem

Trzeba przyznać, że trudno się wraca po takim lenistwie do szkoły, no ale cóż- 2 tygodnie i znowu błogie lenistwo, spanie do 12 (albo i dłuzej) i spotkania ze znajomymi. Dam radę, muszę.

Wczoraj kino ze znajomymi- wilk z wall streat, dzisiaj ostatnie godziny obijania się.
Muszę załatwić parę rzeczy związanych z planami na ferie.








piątek, 3 stycznia 2014

Nowy rok i Zakupy w SH.

Hm, chyba jestem dziwna, trochę inna. Nie czuję potrzeby podsumowania tego roku. Nigdy nie miałam takiej potrzeby. Nie mam tez żadnych postanowień na nowy rok. Może to źle, może dobrze? 
Sylwester to dla mnie tylko doskonała okazja żeby się pobawić, spotkać ze znajomymi których często nie widziałam przez długi czas. :)


Wczoraj byłam na zakupach. Nie, nie na wyprzedaż-owych, ale tych w SH. Uwielbiam lumpeksy, można w nich wyczaić naprawdę fajne perełki. Wczoraj w jednym z moich ulubionych też była swego rodzaju wyprzedaż. Weszłam tam nico niechętnie, gdyż myślałam, że na pewno wyjdę z pustymi rękami.



Te dwa sweterki sa naprawdę urocze. Drugi może zdawać się króciutki, ale świetnie wygląda w zestawieniu z spodniami z wysokim stanem lub spódniczką koronkową która niedawno wyczaiłam w Bershce.